Love story – True story

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Co zrobić, aby poznać samego siebie? Co jeśli znajdziemy obsesję przez którą nie zauważymy reszty świata? Nasze historie pisze życie, które zazwyczaj nie jest usłane różami. W pewnym momencie coś zaczyna nas tak absorbować, iż wszystkie inne równie ważne sprawy schodzą na zupełnie dalszy plan. Tak bardzo zajmujemy się innymi, że nie mamy miejsca dla siebie. W efekcie końcowym nie jesteśmy w stanie poznać dokładnie własnej osoby. Ironią w tym wszystkim jest to, że aby tego uniknąć trzeba być odrobinę samolubnym. Inaczej nie uratujemy się przed życiową katastrofą, która na pewno w którymś momencie nastąpi. Uczucie niepewności, braku stabilności może spowodować falę potężnej depresji, która zrówna z powierzchnią wszystko w co wierzyliśmy, staraliśmy się osiągnąć czy to, co już mamy. Nie mając żadnego dostępnego środka zaczynamy błądzić i szukać „po omacku” recepty na stworzenie harmonii w naszym życiu.

www.empik.com

 

Jednym z przykładów takiej życiowej historii jest książka Elizabeth Gilbert „Jedz, módl się i kochaj” oraz film, który powstał na jej podstawie. Główna bohaterka po tym jak jej życie oraz umysł rozsypały się na kawałki wybiera się w podróż, by wejrzeć w głąb siebie i zjednoczyć swój umysł z ciałem. We Włoszech uczy się słynnego dolce farniente. W Indiach poznaje sztukę medytacji. Natomiast na Bali rozkoszuje się ciszą i chwilami relaksu w dosłownym raju na ziemi.

 

zwierciadlo.pl

empik.com

W jakimś momencie zawsze dochodzimy do pewnego punktu w naszym życiu i zastanawiamy się co teraz. Nasze plany to jak jeżdżenie palcem po mapie, może je zrealizujemy, może nie, ale w każdym wypadku to od nas zależy czy do tego dojdzie. Nasze zaangażowanie w każdą sprawę się opłaca i zawsze dostajemy za nie „zapłatę”. Może jej nie widzimy, ale jest zawarta w każdym uśmiechu, który jest kierowany do nas, w każdym miłym geście czy zaufaniu ludzi (które jest naprawdę czymś cennym).Autorka książki wyrusza by odnaleźć spokój duszy, a także otwiera się na niespodzianki losu. W jej wypadku jest nią miłość. Podróż, w którą się wybrała składa się z trzech etapów: Jedz- skosztowanie wszystkich wykwintnych dań, z których słyną Włochy, módl się- codziennie odprawianie modłów, by żyć w harmonii i kochaj- znalezienie na Bali mężczyzny, który wprowadza trochę chaosu do jej życia. Dalsze losy bohaterki możemy poznać czytając książkę „I że Cię nie opuszczę.. czyli love story”.

Wszystko, co staramy się osiągnąć ma jakiś cel i jeśli coś nam jest pisane to osiągniemy to. Oczywiście jak każdy musimy w to włożyć wiele pracy i serca, ale przecież nic na świecie nie dzieje się bez przyczyny. Każdy nasz uśmiech powoduje radość u drugiego człowieka. Chyba to jest w tym wszystkim najważniejsze, żeby cieszyć się życiem bez względu na przeciwności losu i tragedie jakie się nam przytrafiają. Dążyć do rozwoju własnej osobowości. Porażka nie oznacza końca naszej wędrówki, jest tylko dodatkową przeszkodą w drodze do naszego zwycięstwa. W końcu kto powiedział, że będzie łatwo? A poza tym byłoby strasznie nudno! :)

  1 comment for “Love story – True story

  1. ~Delfiniara
    14 września 2013 o 02:29

    Trololololo, dobra końcówka ;)
    Polecam książki i filmy! Wszystko cudne :D

Odpowiedz na „~DelfiniaraAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×