Jesienna chandra

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Cześć wszystkim, co tam u Was? Nie wiem ilu ludzi czyta blogi, myślę że mimo wszystko sporo. Ja jestem wierną fanką gazet czy książek w wersji papierowej. Dzisiaj np. będąc w Katowicach dostałam ostatnie wydanie „Metra” co jest dla mnie bardzo smutne, ponieważ ta gazeta towarzyszyła mi od początku studiów. Czytałam ją w pociągu i na długich wykładach. Każdy sprawdzał sobie horoskop a nawet sprawdzaliśmy go grupowo, żeby zobaczyć co nas czeka w danym dniu. Czy stresować się bardzo danym egzaminem czy tylko troszkę. No cóż skoro dopadł ich kryzys „gazety drukowanej” to nic na to nie poradzimy, zwłaszcza, że już jest po fakcie.

Uwielbiam jesień, ale mam wrażenie, że w tym roku zamiast jesieni przyszła zima. Za oknem szaro i buro. Gdzie ta piękna złota polska jesień?! Nawet liście nie zdążyły jeszcze zmienić swoich barw a już spadł pierwszy śnieg. Może chociaż końcówka października pozwoli nam cieszyć się promieniami słońca wśród różnobarwnych liści.

Co jakiś czas widzę na mojej skrzynce „brakuje nam Twoich wpisów” to miłe, chociaż pewnie jest to wiadomość wysyłana automatycznie. :D Ten blog ma już ładnych parę lat, ostatnio rzeczywiście zaprzestałam myślenia o jakichś recenzjach czy psychologicznych problemach. Chociaż dalej to uwielbiam. Myślę, że spowodowały to ekonomiczne studia na które poszłam.

Mój światopogląd zmienił się diametralnie ale to jest normalne, bo ludzie uczą się na błędach, dorastają, poznają nowych ludzi itp. Jeśli miałabym dać Wam jakieś rady, (ludzie czytający jeszcze ten akapit :D) to:

- Bierzcie udział w różnych wolontariatach, naprawdę. W każdym większym mieście znajduje się regionalne centrum wolontariatu, które zajmuje się rekrutacją wolontariuszy okazjonalnych i stałych. Ja osobiście odnajduje się w okazjonalnych podczas imprez masowych. Jeśli wokół Was są ludzie, którzy „wysysają” z Was energię to na takich eventach poznacie ludzi, którzy mają jej aż za dużo. Wolontariat to dawanie światu cząstki siebie, więc do dzieła ludzie.

- Nie bójcie się podejmować wyzwań.  Jeśli ktoś Wam proponuje jakieś stanowisko, pracę czy cokolwiek nie zaczynajcie od myślenia „A nie poradzę sobie”, „Na pewno nie dam rady”, a skąd to możesz wiedzieć? Spróbuj a potem stwierdź, czy rzeczywiście tak jest czy nie.

- Popracujcie nad poczuciem własnej wartości. To jest bardzo ważne zdanie. Każdy z nas jest wyjątkowy i unikatowy. Nie ma dwóch takich samych osób, i każdy bądź każda z nas jest w czymś mistrzem. Także nie bójmy się podchodzić do ludzi. Nie zastanawiajmy się co sobie o nas pomyślą. To nie jest ważne. Ważne jest to abyśmy się dobrze czuli. Nikt nas nie skrzywdzi dopóki my mu na to nie pozwolimy. Dlatego pozytywna krytyka, która motywuje do działania jest ok. Natomiast linczuje hejt i inne jego odmiany.

Wszystko pięknie, wszystko ładnie. Pomyślicie sobie – zawsze łatwo wszystko powiedzieć, gorzej zrobić. Wiem to! To jest najgorsze, kiedy człowiek zawsze bardziej myśli o innych niż o sobie. Tak naprawdę zapomina o sobie a dba tylko o innych. Bo Ci „inni” nie zawsze doceniają jak bardzo My się staramy. Nasz zainwestowany czas, nasza najdroższa rzecz jest naszą najgorszą inwestycją. Nie da się go niestety odzyskać z powrotem. Patrząc wstecz wiele rzeczy zrobiłabym inaczej. O ile moje zawodowe wybory czy decyzje by się nie zmieniły, o tyle moje życiowe pewnie by się zmieniły. Chociaż skoro jest jak jest, tzn że ludzie nie byli warci mojego zainwestowanego czasu. Doceniam to co mam, bo uważam, że wcale nie jest mi ciężko :) ale wiecie zazdrościmy zawsze tego czego nam najbardziej brakuje. Moje priorytety życiowe od początku pisania bloga się nie zmieniły i dalej nie udało mi się ich zrealizować. I tak nie mam czasu o tym myśleć, bo zawsze staram się znaleźć sobie zajęcie, tak aby położyć się i od razu zasnąć. A nie patrzeć w sufit i gdybać. Dlatego moi drodzy życzę Wam jak najmniej gdybania a więcej zrealizowanych życiowych celów i wszystkiego tego, co macie na swojej liście priorytetów.

P.S. Zdjęcie posta to Praga, w której byłam ostatnio :D Polecam każdemu pojechać bo jest magiczna. Może uda mi się napisać coś więcej na jej temat.

Nawigacja po wpisie

  3 comments for “Jesienna chandra

  1. 19 października 2016 o 23:22

    Od jakiegoś czasu przechodzę etap złości, zazdrości i bezsilności. Tak jak napisałaś, zazdroszczę im (dziewczynom z otoczenia) tego czego mi brakuje. Czyli kobiecości i akceptacji siebie. Może to płytkie, ale jednak prawdziwe.
    Cóż pozostaje mi, poważnie rozpatrzeć twoje argumenty i wziąć się porządnie w garść.
    Myślmy pozytywnie :)

  2. 2 listopada 2016 o 12:03

    Ostatnio zastanawiałam się nad tematem „pomaganie innym”. Czemu tak naprawdę niektórzy są skrajnymi egoistami, a niektórzy oddali by ostatnią koszulę drugiemu człowiekowi. Pomagając innym, chyba tak naprawdę pomagamy sobie. W jakiś sposób się dowartościowujemy. Chcemy się czuć ważni, potrzebni, akceptowani. Pomagamy bo robiąc coś dla innych, można zapomnieć o własnych problemach. Przynajmniej przez tą krótką chwilę nie musimy walczyć z własnymi demonami. Skupiamy się tak bardzo na drugim człowieku, że gubimy siebie. Zaczynamy żyć nie swoim życiem.
    Jak w tym wszystkim zachować równowagę i umiar? Mi niestety nie udało się jeszcze znaleźć złotego środka, ale ciągle nad tym pracuje.
    Pozdrawiam Cię serdecznie i powodzenia, trzymam kciuki za realizację Twoich celów.

    • autorka
      3 listopada 2016 o 10:08

      Ja też nie znalazłam jeszcze złotego środka, bo czasami mam wrażenie, że jest tak jak piszesz. Odrywam się od codziennych problemów dla własnego samopoczucia. Nie wiem jak odnaleźć ten „życiowy balans”, ale jak na razie nie zwalniam. Może się kiedyś w końcu nam uda. Pozdrawiam

Odpowiedz na „anna.1999Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×